Ceny znaczków

Poczta Polska dzielnie goni Pocztę Duńską. Od grudnia znaczek na kartkę będzie kosztował od 10 do 13 zł - w zależności od regionu świata. Czy polscy Postcrosserzy próbowali kiedyś bojkotu PP?:wink:

Już teraz ceny są wysokie, a tu taki prezent na święta. Przestaje się uśmiechać zabawa, a dopiero niedawno zacząłem. Może będę woził do Cieszyna zbiorczo i stamtąd wysyłał, w Czechach pocztówka 4,50 :sweat_smile:

Do Niemiec też można pojechać, zależy kto ma gdzie bliżej. Tak czy inaczej odnoszę nieodparte wrażenie, że PP nie lubi Postcrosserów:///

Zgadza się, w Niemczech też jest dużo taniej. Myślę, że PP robi tak bo może, jest w końcu monopolistą na rynku i sobie drenuje kieszenie

Macie może jakiś link do nowego cennika? Na stronie poczty jest tylko informacja, że podwyżka będzie, ale żadnych konkretnych informacji. Swoją drogą 10 zł to się spodziewałam, ale że znowu wrócą do podziału na różne strefy?

Stąd można pobrać plik z cenami od 1 grudnia.

Ja się 10 zł nie spodziewałam, o 13 to już nawet nie wspominam :flushed:

We wczorajszej POLITYCE jest artykuł na temat wyjątkowo złej kondycji finansowej PP, ale ta podwyżka, jeśli chodzi o przesyłki zagraniczne do 50 g, to chyba akurat spowoduje jedynie znaczny spadek liczby tych przesyłek, więc kasy im od tego nie przybędzie:/

Dzięki - byłam na tej stronie wczoraj, ale jakoś przeoczyłam, że dołożyli też drugą wersję cennika, zauważyłam tylko ten aktualny.

Ostatnia podwyżka była w 2020, z 6 na 8 zł, przy obecnej inflacji szczerze mówiąc dziwię się, że 10 zł nie mieliśmy rok temu. Moim zdaniem wolumen listów zagranicznych jest już w tej chwili minimalny, więc oni nie liczą na zarobek tutaj, może wręcz przeciwnie, że właśnie zmniejszą ilość tych przesyłek jeszcze bardziej…

No cóż, muszę zatem napisać list do Nowej Zelandii w najbliższych dniach, żeby chociaż jeszcze raz się załapać na stare ceny.

Szkoda, że PP nie zależy na podtrzymaniu postcrossingu przy życiu:/

Z jednej strony nieprzyjemne zaskoczenie, ale z drugiej rozumiem, że ceny musiały wzrosnąć, bo inflacja. Te 10zł byłyby jeszcze do przełknięcia, ale bardzo nie podoba mi się powrót do uzależnienia ceny od rejonu świata. Algorytm zapoda adres do wysyłki np. w Australii, a PP: “huehue no to zapłacisz prawie dwa razy więcej za nadanie tego” :melting_face:
Liczba wysłanych kartek w takim razie zdecydowanie się zmniejszy, a klikając “Send postcard” będę się w duchu modlić, żeby kartka trafiła do Europy/Izraela/na Cypr :face_with_peeking_eye:

Tylko kłopoty będą z tymi strefami :frowning:

Zrozumiałabym jeszcze podział na kraj-Europa-świat, bo w sumie w Europie można praktycznie wszystko samochodem przewieźć.

Nie wierzę, żeby aż tak wielki był wolumen korespondencji do Azji, Ameryki Południowej czy Australii, żeby to uzasadniało wyższe ceny. Panie na poczcie też raczej nie będą szczęśliwe. No ale cóż, jest jak jest.

Panie na poczcie już nie są szczęśliwe, bo są bezradne w stosunku do decyzji, które przychodzą z Centrali… Oznaczają one wygaszanie międzynarodowego obrotu listowego do takiego poziomu, że już wkrótce będzie można powiedzieć: list i pocztówka są już nieużywanymi przez klientów archaicznymi przeżytkami podobnymi do słusznie skasowanych telegramów. Wniosek: kasujemy i dostarczamy do urzędów więcej tandety i słodyczy, żeby nimi zrobić obrót na kasie… Niezadowolenie pracowników poczty ma jeszcze co najmniej dwa powody. Po pierwsze: tym razem nikt nie mówi o podwyżkach pensji wygospodarowanych ze środków będących cudownym następstwem wprowadzanych podwyżek. A po drugie: znów będą bolesne uwagi od Centrali o niedouczeniu personelu w kwestii geografii politycznej świata…

  1. grudnia wrzuciłam do skrzynki dwie pocztówki: do Niemiec i do USA. Na obu znaczki po 8 zł. Nie wiedziałam, że jest podwyżka. Pewnie teraz nie dojdą do odbiorców, a ja jeszcze stracę te 16 zł + cena kartek.
    10 zł to dużo, do Stanów już jest 11 zł, do Azji 12, Australii 13. Często wpadają adresy do Chin/Japonii/Indii itd. Teraz każda taka kartka to 12 zł za znaczki. Strasznie drogo :confused:

Przez tą cenę bede w stanie wysyłać maksymalnie 2-3 pocztówki na miesiąc :disappointed_relieved:

Może poczta będzie łaskawa…

W innych krajach często mają tzw. “grace period”, przez pewien okres tolerują przesyłki po starej cenie wrzucane do skrzynek, zakładając, że ktoś nie był jeszcze poinformowany. Nie wiem, czy nasza poczta coś takiego stosuje, ale może się uda i kartki dojdą.

No i się udało: Postcard PL-1969040 (może to nasze rozwiązanie problemu cenowego z Pocztą Polską? :pensive:)

Jak zaczynałam przygodę z Postcrossingiem znaczki do Europy kosztowały 2,40zł :smiling_face_with_tear::rofl: PP naprawdę za chwilę zaora to i owo

Też pamiętam te czasy… A wczoraj taki news się pojawił:

To co, niedługo znaczki za 20 zł czy od razu zrezygnują z zagranicznych wysyłek, jak pisał @kover?

Indonezja to według was 12 czy 13 zł?

@agajol 12 zł bo to jeszcze Azja